Naszą dewizą jest unikanie głównych dróg. Uwielbiamy korzystać ze ścieżek, szlaków i bezdroży. Wyszliśmy ze szkoły bocznymi drogami w stronę Kościelnika Dolnego, tam przez stadninę koni na schronisko Psilasek, w prawo drogą asfaltową i w lewo przez stary kamieniołom do Zaręby.
Przecinając drogę wojewódzką 354 udaliśmy się w kierunku Pisaczowa, gdzie odbiliśmy niebieskim szlakiem w prawo by wyjść przy lubańskim szpitalu. Koniec trasy był w tzw. kociołku lub wulkanie na Kamiennej Górze. 14 km wędrówki i piękna pogoda wzmożyły nasze poczucie głodu, ale tam już czekała na nas pyszna chwila z wcześniej zamówioną pizzą.
Wspólnie spędzony czas pozwolił na jeszcze lepsze poznanie.
Koncepcja rajdu oraz zarządzanie przebiegiem poszczególnych jego odsłon to dzieło naszego niezastąpionego nauczyciela pana Gabriela Piwki.























